czwartek, 23 lipca 2015

Rozdział 23 - Bo Gra jest najważniejsza.

Pamiętnik Dziennik bogini Ateny
xx.xx.xxxx r.
Witam, tu (znowu, a co? Przecież to mój pamiętnik kurde znów się pomyliłam, dobrze że nikt tego raczej nie przeczyta dziennik) Atena! Podobno jestem boginią mądrości, ale czasami zaczynam w to wątpić... Gdybym była naprawdę mądra, wiedziałabym jaka jest data na Olimpie, nawet jeśli tu właściwie czas stoi, a nie płynie i nie musiałabym pisać tych iksów powyżej. No i wygrywałabym każdą Grę. No właśnie, Gra... Muszę się pochwalić, że ostatnio wykorzystałam kartę wierszowanej przepowiedni i kupiłam od Hery dwóch bohaterów, na których mi zależało, kosztem sześćdziesięciu mniej znaczących pionków. Zapyta ktoś pewnie: aż tyle!? No cóż, biorąc pod uwagę fakt, że jest tylko kilkudziestu bogów, a pionków około 8 miliardów, to było niewiele. I znów ktoś zapyta: To wy te wszystkie pionki ogarniacie!? Odpowiedź brzmi: tak, ale najczęściej zajmujemy się tylko małą grupą (od dziesięciu do stu), która ma największe szanse na przeżycie lub przydatne w grze bonusy, takie jak wyjątkowe szczęście, umiejętność używania magii lub talenty. Jej członków (tak, tej grupy) nazywamy bohaterami. Żeby wygrać nie trzeba niszczyć wszystkich pionków przeciwnika, wystarczy pozbawić go bohaterów i wtedy resztę jego rzeczy do Gry dostajesz automatycznie. A potem Gra zaczyna się od nowa, pionki, czasem nawet te z poprzedniej rozgrywki są na nowo losowane z worka (który chyba nie ma dna, bo jak w czymś o pojemności pięciu litrów zmieścić 8 miliardów pionków?) i znów trzeba walczyć o zwycięstwo. Właśnie przez Grę wszyscy bogowie i boginie, niezależnie od innych cech charakteru są bardzo waleczni lub nawet agresywni. Smutne, prawda?
No bo właściwie Gra to całe nasze życie. Bo co innego robić (oprócz grania w planszówki, a konkretnie właśnie w tą Grę), gdy się nic nie musi? Gra istnieje odkąd pamiętam. Gdy bogowie się rodzili, leżała sobie na stole obok worka, a na niej stały pionki. I każdy od razu, bez tłumaczenia znał zasady, oraz próbował je łamać. Tak jak Demeter, na przykład. Bardzo spokojna i delikatna, dopóki w Grze nie stanie się coś, co jej nie pasuje. Albo Hera, która w nieskończoność zastanawia się nad jednym ruchem i wątpi w swoje możliwości, podejmuje szybką (i zazwyczaj bolesną dla innych graczy) decyzję, gdy coś zagraża jej bohaterom. Hermes, który wciąż oszukuje, potrafi uczciwie zapłacić bez nawet próby targowania się (a jest bogiem kupców i złodziei), kiedy zostaje przyparty do muru. Zeus, mój ojciec, podobno zawsze sprawiedliwy, przeznacza wszystkie karty na jednego bohatera, jeśli dzięki temu ma wygrać. Gra jest bogiem bogów, przez nią jesteśmy zdolni do wszystkiego. Dla zwycięstwa. Ja też, niby taka mądra i bogini słusznej wojny, ale nawet z wrogiem się sprzymierzę, żeby tylko wygrać. Bo Gra jest najważniejsza.

Dziennik boga Aresa
xx.xx.xxxx r.
Dziś znów, jak zwykle, gramy w Grę. Próbuję zdobyć od Hermesa pewną postać, jednak zauważyłem, że Atena też ma na nią oko. Jednocześnie walczę z Zeusem o kontrolę nad ZSA (Zjednoczone Stany Arytmetyki) i o Krem w Tu Krainie. Walka jest zacięta, a niebezpieczeństwo czyha wszędzie, w postaci moich krewnych którzy są jeszcze w Grze. Za chwilę moja kolej, napisałbym więcej, ale muszę się zastanowić nad kolejnymi posunięciami. Bo Gra jest najważniejsza.

Pamiętniczek bogini Demeter
xx.xx.xxxx r.
Kochany pamiętniczku! Nie masz pojęcia, jak dużo dzieje się ostatnio w Grze! Atena zyskała od Hery dwóch bohaterów... Może wygrać, mądrala. Ale ja też mam asa w rękawie, a raczej na planszy, jednak to może nie wystarczyć, więc jeśli się uda, zawrę z Ateną sojusz. O ile wybaczyła mi już tą bójkę przez oszustwo... Ale długo się gniewać nie będzie, za bardzo mnie lubi! Będzie dobrze. Na pewno. Z resztą ja też ją bardzo lubię, gdyby nie ta cała Gra, pewnie byśmy się nawet przyjaźniły. A tak to jest rywalizacja i tylko się kłócimy... Nawet się przecież przez nią pobiłyśmy, pamiętniczku! Ale dlaczego? Dlaczego musimy walczyć? Odpowiedź jest dla mnie oczywista, ale ty możesz przecież nie wiedzieć... A więc powiem ci, pamiętniczku, dlaczego tak jest. Bo Gra jest najważniejsza.

1 komentarz:

  1. Pierwsza!
    Rewanżyk za to u mnie ;). I raczej nie ostatna, bo jak już mówiłam ROSSwijasz się dziewczyno. Zrobiłaś naprawdę ogromne postępy. A ja już nadrobiłam wszystkie twoje ROSSdziały, so... na samym wstępie wysyłam Ci fale energii i motywacji do pisania.
    Dziennik Ateny - fajny pomysł. Podoba mi się, że z każdym rozdziałem Gra odrobinę się wyjaśnia. To sprawia, że chcemy przeczytać kolejną część, by poznać kolejne szczegóły twoejgo świata.
    Podoba mi się to co Atena pisze o Grze. Naprawdę ciekawy pomysł, a bogowie są tacy ludzcy. Każdy ma dominującą cechę, ale osobowości się zmieniają. No i krytyczna względem soebie bogini mądrości, czyli taka naprawdę mądra; wiem, że nic nie wiem.
    Chwaliłam już nazwy? Nie? To chwalę. Kolejny plus za kreatywność, Kaczorku.
    Demeter jest taka... fajna. Dziewczęca.
    Jeszcze tylko pochwalę zakończenie i napomknę, że jestem ciekawa co będzie dalej.
    Bo Gra jest najważniejsza.
    Pozdrawiam, Jane.

    OdpowiedzUsuń