Atena patrzyła z przerażeniem na ruch swojego pionka. Każdy z nich miał jakąś specjalną właściwość, a jej akurat trafił się taki z bonusem ciągłego pakowania się w kłopoty. Zeus, (któremu bogini mądrości już przy poprzedniej grze przepowiedziała straszliwy koniec i zagładę wszystkich jego bohaterów jako wynik jej zemsty za kolejną wygraną boga piorunów z rzędu) z kolei spoglądał na nią co chwilę z dziwnym uśmieszkiem, Hera po raz setny (Hmm, a może tysięczny? - Zastanowiła się Atena) oglądała swoje karty, a Dionizos, zbyt pijany, by zauważyć, że już dawno przegrał, śpiewał piosenkę o miejskim systemie kanalizacji. Z gry odpadło już kilku graczy, którzy aktualnie opalali się na tarasie dzięki Heliosowi (który co prawda był jeszcze w grze, ale Atena już miała plan jak go załatwić tak, by się nie podniósł - w końcu była boginią mądrości i słusznej wojny!). Zeus przeglądał karty z bardzo zadowolonym wyrazem twarzy. Atena gorączkowo myślała, co zrobić, by w najbliższym czasie nie dołączyć do przegranych na tarasie. Jej bohaterka aktualnie leżała (jeszcze nie martwa, o dziwo) w ciemnym lesie, w pomieszczeniu pełnym trupów i świecących, dziwnych grzybków. Bogini zastanawiała się, skąd się tam wzięły. Nigdy wcześniej ich nie widziała. Nagle, tknięta przeczuciem, odwróciła się gwałtownie. Demeter, korzystając z nieuwagi innych bogów, rozsiewała właśnie na planszy trujące rośliny i sidła.
- Jaka Cheaterka! Oszukuje! - Wrzasnęła Atena
- Nieprawda! - Krzyknęła Demeter.
Bogowie (wszyscy oprócz Hery nadal gapiącej się w karty) oderwali się od swoich zajęć i obserwowali akcję rozgrywającą się przy drugim końcu stołu.
- Jak nieprawda, jak prawda!
- Jak prawda, że prawda, jak prawda że nieprawda!
- Jak prawda że nieprawda że nieprawda że prawda, jak prawda, że prawda!
***
Trzy boginie losu przerwały swoje zajęcia i z zainteresowaniem obserwowały kłótnię Ateny i Demeter, co jakiś czas wydając odgłosy podobne do tych, jakie wydają z siebie ludzie przy oglądaniu faili w internecie.
Rozzłoszczona Demeter właśnie rzuciła na Atenę klątwę nieurodzaju, bogini mądrości przytomnie odpowiedziała jej mocnym prawym sierpowym. Żaden z bożków stojących obok jakoś nie kwapił się, by je rozdzielić. Ktoś pobiegł po popcorn, Ares założył okulary 3D. Tymczasem na ziemi zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Jeszcze dziwniejsze niż zazwyczaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz