wtorek, 14 października 2014

Rozdział 1 - Zasady Gry

W siedzibie bogów, górze Olimp, na środku głównej komnaty, stoi ogromny, okrągły stół, na którym leży plansza. Naprawdę ogromna plansza. Plansza, jakiej jeszcze żaden człowiek nie widział w całości dlatego, że jest po prostu za duża. Przy okrągłym stole, na brzegach planszy, siedzą w kółku bogowie: Zeus, Hera, Hestia, Posejdon, Hades, Helios, Atena, Artemida, Afrodyta, Hefajstos, Apollo, Demeter, Ares, Dionizos, Hermes, Nike i jeszcze wielu, wielu innych. Wszyscy oni są jedną, wielką, niepowtarzalną rodziną i jak to rodzinom wypada, grają w rodzinne gry planszowe. Każdy z bogów ma sobie przypisaną dziedzinę życia ludzkiego oraz odmienny charakter. W Grze na początku zawsze uczestniczą wszyscy, po czym po kolei odpadają, aż w końcu zostaje zwycięzca ze swoimi pionkami. Zazwyczaj są to łowcy przygód i czarodzieje, bo takie figury najczęściej wygrywają, jednak czasem zdarza się komuś wygrać za pomocą pionka trolla lub przypadkowego przechodnia, na którego nikt nigdy nie zwraca uwagi. W grze ważną rolę pełnią również karty, różnego rodzaju kostki do gry oraz moce specjalne przypisane różnym bogom. Rozgrywka zaczyna się losowaniem pionków. Spójrzmy na przykład na Atenę. Dostało jej się mało ważnych postaci, ale każda z jej figurek ma jakąś moc specjalną, więc mogą stać się kimś ważnym w przyszłości. Kolejnym krokiem jest losowanie kart i kostek bonusowych. Dla przykładu, Helios dostał dwadzieścia kart szczęśliwego losu, osiem pecha przeciwnika, jedną wielkiej szansy, dwanaście teleportacji i trzy wymiany bohatera oraz cztery kostki mądrego wyboru. W trakcie gry bogowie zdobywają punkty, które mogą wymienić na przydatne dodatki. Po tym, jak karty zostają rozdane, a pionki wylosowane, rozpoczyna się gra. Tym razem, jak zwykle z resztą, pierwszy kostką rzucił Zeus, po czym niezadowolony wyciągnął na chybił trafił jedną ze swoich figurek i postawił ją na planszy w miejscu oznaczonym jako "Asia Mniejsza". Kolejno bogowie rzucali kostką i stawiali swoich bohaterów w wybranych miejscach. Kiedy przyszła kolej Ateny, wypadła jej szóstka, co znaczy, że mogła umieścić pierwszą postać gdzie tylko jej się podoba. Bogini, szczerząc się do swojego ojca (kto wie choć trochę o mitologii, wie, że jest nim Zeus), któremu wypadła jedynka, umieściła swoją figurkę w miejscu o nazwie "Wielka Brytfanna".

Minęło kilka kolejek (nie liczcie, ile to mogło trwać czasu, bo na Olimpie czas płynie inaczej niż u nas) i gra się rozkręciła, karty poszły w ruch:
- Używam mocy specjalnej i sprowadzam chorobę na głównego bohatera Heliosa! - Krzyknął Dionizos.
- Tak!? A ja robię upgrade do levela drugiego i załatwiam twoje stado trolli lawiną! - Odgryzł się Helios.
- Biorę dodatkową kolejkę i idę czarnym pionkiem na pole z premią "Barak Oba-My". - Wtrąciła szybko Demeter.
- Ale ja niszczę "Barak Oba-My" za pomocą katapulty głazów mojego głównego bohatera "Połóż W" o popularnojęzycznym  przydomku "Put In"! - Ryknął Ares.
- Nawet nie próbuj! Jeszcze cię załatwię, to moja inwestycja! - Oburzyła się Afrodyta.
- Wymieniam punkty na potrójny rzut i wysyłam do "Tu Krainy" wojska z "Niepospolitego Kraju Dziurawych Dróg"! - Krzyknął ktoś jeszcze.
- Burzę wieżę "Ja-Latam", z popularnego języka "I Fly", znajdującą się w "Prażonym Ryżu"!
- To się czyta "Ajfla", Hadesie. "J" jest nieme...
- Wszystko jedno!
I tak toczy się Gra...

1 komentarz:

  1. O dżizas.
    Zrobiło się trochę zawiłe. Trochę bardzo. Chyba ogarniam połowę. Ale co tam!
    W części blogów tak jest. Na początku nic nie ogarniam, ale później jakoś idzie. Mam nadzieje że w kolejnych rozdziałach będziesz to "czyścić" - wprowadzać nas głębiej w historię i ujawniać szczegóły.
    Czuje że to nie będzie tylko ta "wielka Gra" bo już się trochę uśmiechałam przy czytaniu. Plus.
    Co do zasad, to jak już chyba pisałam to nie zostały jasno przedstawione. Oczekuje że nadrobisz te braki w kolejnych rozdziałach.
    Jesteś początkującym bloggerem więc wybaczam, ale jak wyjaśniasz to błagam wyjaśniaj i:
    Entery!
    Proszę.
    Znaczenie łatwiej jest czyta.
    No to na razie tyle.
    Czekam na next.
    Całuski od Jane Lynch?

    OdpowiedzUsuń