niedziela, 12 października 2014

Prolog

Nasz świat pełen jest komputerów, technologii i ogólnie nauki, jednak nie zawsze tak było. Istniała filozofia, fizyka czy astronomia, jednak żadna z tych nauk nie była dokładna i zawsze oparta w większości na przypuszczeniach. Ludzie wyobrażali sobie świat, jednak w rzeczywistości nie mieli o nim pojęcia. Absolutnie wszystko było zwykłym przypuszczeniem. W naszym świecie ludzie musieli odkrywać Ziemię, by ją poznać. A teraz wyobraźcie sobie, że gdzieś, w innym wszechświecie, Świecie Nonsensu, jest kompletnie odwrotnie: To Ziemia poznaje swoich ludzi i dostosowuje się do ich wyobrażeń. Ten, kto wierzy w piekło i niebo, pójdzie po śmierci do jednego z dwóch. Kto wierzy w reinkarnację, będzie ciągle odradzał się na nowo. Kto wierzy w Latającego Potwora Spaghetti (tak, taka religia istnieje), pod koniec swojego życia spotka Jego Klopsikowość i pójdzie... No, nie wiem gdzie, bo nie zagłębiałam się w szczegóły tej religii, ale jak ktoś chce, niech wpisze to u wujka Google lub cioci Wikipedii - na pewno pomogą. W każdym razie, świat jest taki, jakim go sobie ludzie wyobrażają, a rozwój religii zatrzymał się na... No, powiedzmy, starożytnej Grecji, tak, że losami ludzi władają bogowie, losami bogów boginie przeznaczenia (Mojry), a ich losami, a właściwie tym, czy istnieją, czy nie, władają ludzie. I tak w kółko, chyba że ludzie zaczną nagle wierzyć w coś innego, jednak zmiana wiary w Świecie Nonsensu jest o tyle trudna, że jak już zaczniesz w coś wierzyć, to to staje się rzeczywistością, a w coś, co istnieje naprawdę, bardzo ciężko przestać wierzyć, bo to... No, po prostu istnieje. To tak, jakby próbować przestać wierzyć w np. drzwi, koty lub jednorożce! No, w każdym razie drzwi lub koty. W ten oto sposób Świat Nonsensu jest, jaki jest, a o jego losach decyduje Gra. Gra bogów o ludzkie losy.

2 komentarze:

  1. A więc prolog.
    Prolog jest pisany trochę dziwnie.
    Raz narracja jakby trzecioosobowa, a raz jakby pierwszo.
    Mam też wrażenie, że możesz mieć problemy z tymi czasami. Raz o przeszłości, a raz o teraźniejszości? I jeszcze w wymyślonych światach?
    Jestem ciekawa jak to ogarniesz. Ale jeśli Ci się uda to może wyjść ciekawie
    Teraz przestanę się czepiać i będzie kilka słów o zaletach.
    Ciekawy pomysł.
    Mimo pewnych zawiłości wyprowadziłaś czytelnika w historię w miarę płynnie i logicznie jeśli mogę się tak wyrazić.
    No i to co spowodowało mi się najbardziej:
    Ostatnie zdanie.
    Jest super, bardzo zachęciło mnie do dalszego czytania.
    Waiting for next.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Lol
    Mój komentarz jest prawie tak długi jak prolog

    OdpowiedzUsuń